Recenzja.

,,Perfumy Prowansji” Frederick D'Oonaglia, powieść obyczajowa, wyd. Amber 2013, str. 336


Prowansja, perfumy, miłość i tajemnice rodzinne. Magiczna podróż w jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi, gdzie toczy się opowieść o wielkich namiętnościach prowadzących do zbrodni…
To miały być piękne, długo wyczekiwane wakacje w rodzinnym domu.
Ale Alexandra Arnoult, zarządzająca z Afryki La Provençale – imperium perfumeryjnym Arnoultów, wraca do prowansalskiej posiadłości na urodziny matki z niepokojem. I wcale nie chodzi o to, jak rodzina przyjmie jej narzeczonego. Cały czas dźwięczą jej w uszach słowa szamanki: „Wrócisz do Francji i umrze czterech mężczyzn”… Na miejscu potwierdzają się obawy Alexandry. La Provençale, którą we Francji kieruje jej brat Julien, jest na skraju bankructwa... I zaczyna się sprawdzać przepowiednia. W fabryce zostaje popełnione morderstwo. Ofiarą jest młody dziennikarz. Zbierał informacje na temat La Provençale i przedsiębiorstwa, którym kieruje Marius Garbiani – odwieczny wróg Arnoultów. Na co natrafił? Na brudne interesy? Oszustwo? Zdradę? Błękit prowansalskiego nieba, cień romantycznych zaułków i zapach lawendowych pól kryją pilnie strzeżone tajemnice. Żeby ocalić firmę i reputację Arnoultów, Alexandra musi cofnąć się w przeszłość swojej rodziny - naznaczonej rywalizacją i zdradą, miłością i zbrodnią…
Frédérick D'Onaglia to Prowansalczyk zakochany w Prowansji. Z niej czerpie inspirację dla swoich powieści. Ukazuje w nich jej najpiękniejsze zakątki, miejsca magiczne, z dala od szlaków turystycznych, gdzie czas jakby się zatrzymał. Tam toczą się historie bohaterów jego książek, które łączą fascynujące, jak u Danielle Steel, opowieści o rodzinie z sensacyjną intrygą. Przeplatają się w nich wątki rodzinnych sekretów, miłosnych intryg i niebezpiecznych ambicji. Frédérick D'Onaglia pisze o życiu codziennym, o sprawach bliskich każdemu człowiekowi. Styl autora przypadł mi do gustu. Myślę, że książka spodoba się wielbicielom perfum, rodzinnych sekretów i Prowansji. Mi bardzo się podobała i myślę, że jeszcze nie raz do niej wrócę. Polecam, naprawdę warto przeczytać ,,Perfumy Prowansji”! 

 

Komentarze